sobota, 25 maja 2013

Mój obraz siebie chyba zmienia się

O sobie zawsze myślałam, że jestem brzydka i gruba. Myśl ta zazwyczaj nawiedzała mnie przy spotkaniach z nieznajomymi facetami, których unikałam jak ognia. Potem stwierdziłam, że jestem w związku z tym nieśmiała.

Przyjaciółka ma jednak usłyszawszy, że ostatnio lubię chodzić na ćwiczenia obwodowe, bo można sobie pożartować z trenerem, stwierdziła, że jestem durna jeżeli myślę, że jestem nieśmiała.

Właściwie to nie boję się rozmawiać z ludźmi, ani nawet facetami, ale tylko wtedy, kiedy mój wygląd nie ma dla mnie znaczenia. Nie chodzi mi jednak o to, że dobrze się czuję, kiedy nie staram się dobrze wyglądać, ale o to, że czuję się swobodnie, kiedy nie ma dla mnie znaczenia, czy się komuś podobam, czy nie.


Wychodzi na to, że moim kompleksem jest to, że uważam siebie za brzydką. To jednak powoli zmienia się.

Raz szłam z K. na przystanek autobusowy, a z naprzeciwka szedł jakiś facet. Nie zwróciłam na niego uwagi, K. jednak przyjrzała mu się. Jak ten odszedł kilkadziesiąt metrów dalej, ta powiedziała: "no maleńka, ten facet pożerał Cię wzrokiem" :P. Ostatnio rzeczywiście zauważyłam, że faceci coraz częściej przyglądają mi się...hmm...

Dziś do tego kupiłam sobie nowy płaszczyk (mój stary ponoć wygląda na mnie jak szlafrok), który baardzo poprawił mi humor. Potem, kiedy szłam powoli do domu, doszedł do mnie niezwykle kuszący zapach z pizzerii i pomyślałam: "o matko, ale bym zjadła pizzę"...potem jednak stwierdziłam: "o nie moja droga. Gdyby nie odmawianie sobie pizzy, w życiu byś nie kupiła tego płaszcza".


W każdym razie, moja motywacja jest na najwyższym poziomie. O. wpadła wczoraj do mnie z ciastkami i co chwila pytała czy czasem jednak nie chcę jednego (lub dwa, ewentualnie siedem :P), a na koniec dała w prezencie czekoladę z Anglii, którą zostawiłam sobie w razie wielkiego smutku i ostatecznego rozwiązania kwestii z moim obiektem westchnień. Tak, tak. To jeszcze nie jest wyjaśnione i niestety spędza mi sen z powiek.

9 komentarzy:

  1. Podziwiam Cie, super ze tak dobrze sie trzymasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jednak to prawda, ze jesli uprawiasz sport i jesz zdrowo, to lepiej sie czujesz i coraz lepiej wyglądasz. równiez dla płci przeciwnej. może na uwieńczenie -30kg wrzucisz aktualne fotki ciała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzucę, może nawet jutro (bo wtedy mam ważenie). Czekam aż będzie pełne -30 kg :)

      Usuń
  3. i tak trzymać:) głowa do góry, pierś do przodu i wyrzucamy z głowy niedobre myśli:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za dalsze gubienie wagi! Też chciałabym być tak wytrwała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak jest zawsze. Z każdym utraconym kg nasza samoocena wzrasta. I choćby nie było to widoczne za bardzo w lustrze, to my czujemy się lżejsze, piękniejsze i bardziej atrakcyjne.

    Takkk... to wszystko tkwi w głowie i naszym podejściu... :)


    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby tak dalej kochana :)) boze co będzie jak dojdziesz do wymarzonej wagi ;D Trzymaj sie ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. podziel się trochę motywacją dobra kobieto!
    bo u mnie z nią kiepsko

    OdpowiedzUsuń
  8. Też kiedyś uważałam się za grubą i brzydką (w sumie taka byłam) i unikałam facetów jak ognia. Teraz każde spojrzenie obcego faceta dodaje mi wiary w siebie ale to nic w porównaniu z zachwytem D nad moim coraz to ładniejszym ciałem:) Wstaw koniecznie zdjęcia:) Powodzenia w dalszej walce:)

    OdpowiedzUsuń