sobota, 20 lipca 2013

Dlaczego ćwiczenia to nie wszystko?

Wczoraj dokonałam szokującego odkrycia. Cały mój świat legł w gruzach, bo okazało się, że jedna rzecz, w którą święcie wierzyłam, była zwykłym...kłamstwem. O co chodzi?

Dla przypomnienia. We wrześniu moja koleżanka ma ślub, na który jestem serdecznie zaproszona. Jeszcze mam oczywiście czas, ale czasem zajrzę na jakieś promocje i podumam nad krojem sukienki.

Znalazłam jedną, według mnie śliczną, sukienkę bez rękawów i lekko rozchodzącą się ku dołu. Co ważne - do kolan, bo tak sobie wymyśliłam, że chcę do kolan i już. Wysłałam link do K., a ta stwierdziła - absolutnie nie! Ty masz szerokie bary, które powinnaś zakrywać.

Ja? szerokie bary?? Zaczęłam się nad tym zastanawiać i poszukałam informacji na temat typów sylwetki. Spojrzałam krytycznym okiem w lustro, dokonałam pomiarów i wyszło jak byk - typ sylwetki - sportowy/ odwróconego trójkąta. Koniec świata. A myślałam, że jestem bardziej kobieca gruszka.

W każdym razie moja sylwetka jest stworzona do uprawiania sportu. I coś w tym jest. Dziś poszłam na body-pump i jako jedyna kobieta ćwiczyłam mięsień naramienny cięższymi hantlami (nie pamiętam, chyba po 2,5 kg. mają), poza tym mięśnie całego ciała (oprócz brzucha :P) są już mocno widoczne, a po napięciu to już w ogóle. Niestety...zwłaszcza górna część radośnie się umięśniła i jak ćwiczę pompki to wyglądam jak NRD-owska pływaczka albo ruska sztangistka :P.

Zresztą obecnie jestem w szczytowej formie. Nie choruje, ćwiczę technicznie i przykładnie jak panie z gazet dla odchudzających się, no i ta radość z kolejnych odkryć zmian sylwetki...

Apropos sylwetki. Do tego samego klubu co ja chodzi gru...korpulentna (:P) dziewczyna, którą widuję od samego początku (czyli od grudnia zeszłego roku). Zwróciłam na nią uwagę, bo wydawało mi się, że miała podobną do mojej figurę.

Po ponad pół roku ona dalej wygląda jak wyglądała, a ja jestem mimo wszystko dużo szczuplejsza. Jak to się stało? Odpowiedź nadeszła w piątek.

Tegoż dnia akurat trafiłam na nią przy portierni. Ta szła przede mną do szatni i nagle z jej kieszeni wypadł papierek po...snickersie.


Z kolei inna dziewczyna (szczupła notabene) podeszła raz do mnie i stwierdziła, że ładnie schudłam, zapytała ile kilogramów itd. Potem smutno powiedziała, że ona przecież tyle ćwiczy a nic nie schudła. Zapytałam więc ją o dietę. Ta zrobiła wielkie oczy i powiedziała: tyle ćwiczę to mam się jeszcze ograniczać?

...No na to wygląda...

Nawet ciężkie i bardzo wyczerpujące ćwiczenia niczego nie dadzą jeśli nie wprowadzisz odpowiedniej diety.

8 komentarzy:

  1. Jeśli sukienka Ci się podoba to czemu nie. "Szerokie bary"? :) Nie przejmuj się opiniami innych i rób, to co uważasz za słuszne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Według wielu specjalistów dieta stanowi 70 a nawet 80% odchudzania. Można być wysportowanym, mieć dobrą kondycję i chodzić na siłownię codziennie, ale bez diety nie można schudnąć. Jest to niemal niewykonalne. U mnie z dietą jest bardzo ciężko. Staram się, ale nie zawsze mi wychodzi :( Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, tak samo jak tylko dieta nie da takich efektow jak połączona z ćwiczeniami, tak same ćwiczenia dają mniej jeżeli wpieprza się słodycze i fast foody. Wszystko z umiarem... ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba do prawda że 30% ćwiczeń 70% diety to podstawa jak się wszędzie rozpisują :)
    Ja jestem za tym że jak sukienka ci się podoba to powinnaś ją kupić , a jeżeli masz szerokie ramiona to po prostu rozpuść włosy :) i wtedy zobacz efekt :) Powodzenia dalej

    OdpowiedzUsuń
  5. Może jednak wybrać krój najkorzystniejszy dla twojej sylwetki.
    Podglądam Twój blog od pewnego czasu i nieustannie zadziwiasz mnie konsekwencją w ćwiczeniach.

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę się postarać, i muszę wyglądać ładnie !

    OdpowiedzUsuń
  7. No niestety śmieciowe jedzenie i słodycze nie pomogą, to się dziewczyna zdziwiła O.o :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ahaha, no nie mogę, kocham to podejście niektórych osób :D przypomina to mi moje niektóre znajome, które raz w tygodniu chodzą na basen i dziwią się, że nie są od tego super fit.

    OdpowiedzUsuń