środa, 17 kwietnia 2013

Dieta jest, ćwiczenia są, radość - obecna!

W końcu! Poszłam na te aeroby, które tak mnie wymęczyły, że niepokojąco często patrzyłam na wskazówki zegara modląc się o przyspieszenie czasu.

Po godzinie jednak, ubrana, w miarę ogarnięta i spacerująca powoli do domu czułam wszechogarniającą radość. Taką, że aż miałam ochotę wyściskać każdego napotkanego przechodnia.

Dziś, mimo kiepskiego dnia w pracy, dzień zakończyłam znakomicie. Oczywiście dzięki niedawnym ćwiczeniom.

Nie sądziłam, że ćwiczenia mają tak ogromny wpływ na samopoczucie! Poza tym nareszcie jest wiosna, która dodatkowo ma na mnie (jak i każdego zresztą) bardzo pozytywny wpływ.


Dieta też cudownie mi idzie, chociaż praktycznie cały czas jestem głodna, ale to po pierwsze dlatego, że nie zawsze chce mi się wszystko ważyć i po fakcie okazuje się, że zjadłam za mało, a po drugie wcześniej kiedy jadłam co chciałam, byle był niski IG, to pewnie było tego więcej niż myślałam...

Jaką mam dietę? Ściągnęłam Dziennik Posiłków Vitalmax i obliczyłam zapotrzebowanie (nie uwzględniając ćwiczeń) i wyszło, że mam jeść 132 g. białka, 88 g. tłuszczy i 76 g. węglowodanów (razem 1624 kcal.) Jem dokładnie według tych przykazań i dalej uwzględniając metodę Montignaca (czyli produkty o niskim IG i niełączenie tłuszczy z węglowodanami).

Oczywiście o efektach będę meldować na bieżąco. Myślę jednak, że zwiększę dawkę, bo dużo ćwiczę i to co sobie tu wypisałam może być za mało.

A poza tym jutro ma przyjechać kurier z odżywką białkową!! Nie będę musiała jeść codziennie kostki sera zamiennie z puszką tuńczyka ;).

7 komentarzy:

  1. Ja stosuję teraz dietę IG z vitalii i póki co nie jest najgorzej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. gdzie ćwiczysz? momentami mam wrażenie, że we wrocławiu nie ma osób odchudzających się, a do klubów chodzą tylko wystrzałowe laski (nie żebyśmy my takie nie były...) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cwiczenia daj strasznie dużo satysfakcji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ćwiczenia pozwalają się wyładować ,a potem wszystko po tobie spływa!

    OdpowiedzUsuń
  5. trening pomimo zmęczenia potrafi naprawdę dodać energii i radości do życia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm nigdy nie stosowałam żadnych odżywek i stąd moje (głupie pewnie) pytanie, czy to nie niszczy wątroby? nie znam się na tym,a tak mi się pomyślało jak przeczytałam o tej odżywce białkowej, bo może ja też bym coś takiego sobie sprawiła, to w ogóle jest smaczne? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka białkowa jest w 100 proc. zdrowa :). Co do smaku to słyszałam, że bywa ohydny i chemiczny, ale dam znać najwcześniej w poniedziałek jak zacznę ją stosować :)

      Usuń