środa, 3 kwietnia 2013

Depresja pooperacyjna

Wszystkie nieszczęścia skumulowały się. Jest mi smutno (jak to u mnie bez jakiegoś specjalnego powodu), do tego nie mogę ćwiczyć, a dziś waga pokazała...

No tak, zapomniałam, że im bardziej czegoś oczekuję, tym częściej spotykam się z rozczarowaniem. Wczoraj biłam się z myślami, w domu pełno czekoladek, ciast i sałatek, które mówiły "zjedz mnie", ale nie dałam się.

Rano stanęłam na wadzę z myślą: no to pewnie będzie kilo w dół po tym trzykilowym skoku, a tu nagle...kilo w górę.

Anioł by się wściekł.


Do tego od tygodnia nie mam niczego ciekawego do roboty, wieczory mam wolne, na fitness nie mogę chodzić i z nudów oczywiście chce się jeść (chociaż głodna nie chodzę).

Ehh...mam kryzys. Mój cel, który zawsze miałam przed oczami, nagle zaczął się rozmywać. Zadowolenie z luźnej spódnicy i fikuśnych rajstopek, które ubrałam na święta, minęło kiedy spojrzałam na swój brzuch.

Jutro spróbuję dietę niskowęglowodanową, bo skoro nie ćwiczę to i tak nie potrzebuję tyle węgli. Może większy reżim jakoś mi pomoże?

14 komentarzy:

  1. I tak cudownie Ci idzie. Każdy przechodzi kryzys a Ty na pewno pokonasz!
    Nie załamuj się i uśmiechnij, w końcu wyszło słoneczko! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie poddawaj się. Kryzys przychodzi i odchodzi. :) Najważniejsze to wytrwać!


    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dasz radę kochana. Czasem bywa gorzej żeby potem było lepiej! Trzymam za Ciebie kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. I u mnie wzrost wagi - to oznacza tylko, że ważyć się nie powinnyśmy! Mierzymy się, i też nie obsesyjnie.
    Najważniejsze to teraz nie odpuścić i nie przestać -zobaczysz, będzie dobrze, za dzień-dwa znów drgnie w dół! Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  6. dasz radę, zajmij się czymś, znajdź jakieś zajęcie dopóki nie możesz ćwiczyć, będzie dobrze, trzymam kciuki :P pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. DASZ RADĘ ! to tylko chwilowy kryzys.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ważne, żeby trzymac się swojej drogi i nie poddawac! Nigdy nie będzie łatwo, ale uwierz mi, osiągnięcie celu Ci to wynagrodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dasz rade :) Spróbuj oczyścić organizm :D Bardzo dużo wody nawet 6-7 l :) i Herbaty na przemian Zieloną Czerwoną :D To moja Propozycja, Nie podawaj się ! :D Następna 20 do zrzucenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "kilka słów o mnie" --> schudłaś 27 kg? wielkie W O W! Gratulacje! Nie martw się, każdy ma gorsze chwile, będzie lepiej poradzisz sobie i dasz radę, wierzę w Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  11. polecam artykuł http://dietlife.pl/czytelnia/odchudzanie-na-zdrowie/

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja Droga, zapewne duzo czytasz o wielu "dietach", ale czy zauważyłaś, że 1 kg = 7000 kaloriom? Mogłaś utyć kilogram, jeśli zjadłaś ponad 7000 kalorii. To nie nadprogramowy tłuszcz, lecz woda, która pozostała w organizmie chociażby z powodu soli. Wiec głowa do góry:)
    Ostatnio czytałam, że pozbycie sie węglowodanów z diety powoduje depresje, wiec ostroznie z reżimem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę że masz chwilowe problemy z motywacją , ale nie przejmuj się będzie lepiej , musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  14. http://www.sfd.pl/FITNESSLANDIA__blog_z_artyku%C5%82ami_ukradzionymi_z_dzia%C5%82u_ladies-t934223.html

    OdpowiedzUsuń