sobota, 19 stycznia 2013

Promocja otyłości - temat na topie

Kiedy myślimy o poszkodowanej przez matkę naturę kobiecie, jednym tchem mówimy "brzydka i gruba". Utarło się takie przekonanie, że jest to najgorsze co może spotkać dziewczynę.

Właściwie temat otyłości i nadmiernej chudości budzi od lat skrajne emocje i bądź tu mądry, kiedy przed Tobą wypowiadało się (i dalej będzie wypowiadać się) miliony osób. Kiedy byłam nastolatką myślałam (jak to większość nastolatek), że życie jest niesprawiedliwe i powinno się coś z tym zrobić. Dlaczego moja otyłość ma mnie definiować? Co takiego zrobiłam, że wszyscy mnie za to karzą?

Dziś - poniekąd pogodzona z losem - mówię, że tak to już jest, że ludzie traktują grubasa jak kogoś brzydkiego. Nie ważne czy ma ładną twarz (o której pisałam tutaj), czy "piękne wnętrze" (o czym pisałam tutaj). Jesteś gruba, więc większość oceni Cię jako mało atrakcyjną.

Z drugiej strony istnieje pewna grupa ludzi zachwycona krągłościami. Pomijam już definicję krągłości, bo dla większości facetów "krągłość" oznacza po prostu figurę Dity von Tesse, a dla innych kobietę o rozmiarze powyżej 40 (ale powiedzmy sobie szczerze - maksymalnie 44). Inni znowu cenią sobie tylko duże piersi i okrągłe pupy.

Skupmy się na tej drugiej grupie. To ona wywołuje najwięcej emocji. Moja znajoma, z którą studiowałam, na Facebooku opublikowała to zdjęcie:


Chwilę później nawiązała się zażarta dyskusja, że to promowanie otyłości, a sam portal (kraglosci.pl) to krąg wzajemnej adoracji grubasów. Wypowiadające się osoby stwierdziły, że publikowane zdjęcia są "obrzydliwe", a kobieta jest "strasznie zaniedbana".

Prawdę mówiąc, patrząc na to zdjęcie nie widzę tej "chorobliwej otyłości", prędkiej miażdżycy czy zawału w wieku 30 lat. Widzę za to piękną, zmysłową kobietę z fantastycznymi włosami i ujmującym uśmiechem. 

Może, przez swoją wieloletnią otyłość, zatraciłam poczucie gdzie zaczyna się zdrowa krągłość, a gdzie chorobliwa otyłość. Kobieta na zdjęciu - przyznaję - nie jest szczupła. Ciężko mi jednak określić ile waży. Zawsze wydaje mi się, że jestem od każdego grubsza i na pewno ona jest szczuplejsza ode mnie. Rzadko kiedy udaje mi się przyznać, że ktoś jest grubszy ode mnie.

No, ale wracając do tematu. Czy portal prezentujący zdjęcia dziewczyn z nadwagą sieje zło i zniszczenie? Czy rzeczywiście każda osoba publiczna, która ma nadwagę - promuje otyłość? Czy istnieje na świecie osoba, która patrząc na rodzinę Grycanów dochodzi do wniosku, że chce być tak jak oni, czyli po prostu gruba?



Nie wiem skąd to przekonanie, że ktokolwiek w cywilizowanym świecie chciałby być grubym. Nawet osoby za szczupłe - jeśli już chcą lepiej wyglądać, to idą do siłowni i "tyją" tak, żeby mieć prawidłową wagę, a nie nadwagę.

Nie przeceniajmy siły rażenia promujących się osób z nadwagą. Ja ich podziwiam za odwagę i determinację, dzięki której nie poddają się fali krytyki i nie uginają pod naporem nienawiści osób zupełnie im obcych. Trzeba mieć w sobie wiele mocy, by nie uciec od pełnego pogardy wzroku. Jednak nie uważam, żeby ktokolwiek chciał ich naśladować w nadwadze. Kult zdrowego wyglądu trwa dłużej niż niektórym się wydaje. Ale o tym w następnym poście...

17 komentarzy:

  1. Dokładnie, masz rację. Ja też się z tym spotkałam, że jak tylko ktoś wklei zdjęcia kogoś bardziej zaokrąglonego niż szkielet to od razu promuje otyłość. Natomiast jak ktoś wklei chudzielca bez ciała to nie promuje anoreksji! tylko zdrową szczupłość. Żeby być grubym i znanym trzeba być cholernie silnym!

    OdpowiedzUsuń
  2. to w sumie ciężki temat, jak dla mnie ludzie są różni i to jest w porządku... ale to że raz pokażą grubszą osobę w tv i to już ma być promocja otyłości :D? to gruba przesada ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem szczupła i na zdjęciu zobaczyłam przede wszystkim fałdy tłuszczu na plecach. Potem pomyślałam, że pewnie z tyloma +kg jej się ciężko poruszać, potem że ma ładne włosy. W takiej kolejności.

    Ze zdjęciami otyłych osób pokazywanych jako ładne i zadbane oraz sexy mam ten problem, że b. często są one po photoshopie. I co prawda rozmiar jest duży, ale noga jędrna, pupa krągła i sprężysta itp. Powiedzmy sobie szczerze, że otyłe osoby rzadko mogą się pochwalić takim ciałem. Komórki tłuszczowe są jednak mało atrakcyjne i częściej przypominają galeretę, niż duże ale jędrne super sexy ciałko.
    I to jest jakoś tam głupie oszukiwanie rzeczywistości oraz promowanie otyłości, która przede wszystkim jest problemem zdrowotnym i jako taki nie powinna być promowana.
    To tak jak zdjęcie fajnej laski, białe zęby, super cera i pet w zębach. Palaczki rzadko tak wyglądają.
    (jasne, szczupłe osoby też sa po photoszopie, ale nie o tym tu mowa).
    Przemilczę także zjawisko nazywania każdej szczupłej osoby "szkieletem", "anorektyczką" itp.
    Naprawdę, pomiędzy "szkieletem" a "grubą krową" jest jeszcze zdrowa sylwetka, tylko moim zdaniem ona nie ma ani rozmiaru 32 ani 42.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że ta kobieta była minimalnie poprawiana. Akurat jej ułożenie nogi powoduje, że na udzie nie widać cellulitu, wiem, bo sama tak wyglądam jak zegnę nogę w kolanie i napnie się to i owo ;)

      Usuń
  4. ja jestem zdania aby podziwiac te osoby ktorym udało sie pokonac otyłosc i nadwage włsną wytrwaloscia, samozaparciem i zdyscyplinowaniem swojego życia;

    OdpowiedzUsuń
  5. Apetyczne krągłości ma Monika Bellucci, i wzmiankowana Dita. Pani na zdjęciu jest otyła. Jestem szczuplejsza od niej, choć mam nadwagę, i odczuwam/odczuwałam związane z nią problemy: gorszą kondycję, trudności w schylaniu się, zadyszkę itp. Problemów z sercem (jeszcze) nie mam, ale też na etapie NADWAGI, a nie OTYŁOŚCI "wzięłam się za siebie".
    Podobnie jak Anonimowa, patrząc na zdjęcie tej pani jako pierwsze zauważyłam fałdy, potem dopiero ładne włosy i miłą twarz. Ale już ciężki biust mi się nie podoba... Grycanka-mama jest dla mnie jeszcze do zaakceptowania, natomiast IMHO jest winna beztroskiego doprowadzenia swoich córek do chorobliwej otyłości. Nie może być tak, że matka nie potrafi wdrożyć zdrowej diety i wysłać na zajęcia ruchowe dzieci, które mają nadwagę, a co dopiero taką otyłość.

    Żeby było jasne - figurę Anji Rubik i Kate Moss (choć ostatnio przytyła) uważam za przegięcie w drugą stronę, promowanie nadmiernej chudości w mass mediach jak najbardziej zauważam i jestem temu przeciwna. To też nie jest zdrowe.

    Sylwetka zdrowa - to jak dla mnie od 36 (dla osób niskich) do 44 (wysokich). Myślę, że 38-40 dla średniego wzrostu kobiety to pożądany rozmiar.

    Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam... Jest to temat dla mnie bardzo bliski i ważny - moja mama jest otyła, ja i mąż mamy nadwagę, więc mówię z punktu widzenia osoby, która walczy z nadprogramowymi kilogramami, a nie sfrustrowanego chudzielca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fałdy rzeczywiście są mało apetyczne. Co do Grycanek - też mi szkoda dziewczyn, bo biorą wzorce od rodziców, chociaż moi rodzice nie mają problemów z nadwagą, tylko ja jestem takim rodzynkiem ;)

      Usuń
  6. Nie chodzi o to że ktoś promuje otyłość raczej wiele osób uważa że jeżeli ktoś jest ''gruby '' i ma to ''gdzieś '' to pokazuje innym osobą otyłym że otyłość to nic złego i nie ma się czym przejmować.
    a przecież otyłość prowadzi do różnych chorób , Dziewczyna na zdjęciu nie jest obleśna ani brzydka jest bardzo ładna ale to nie zmienia faktu że powinna zadbać o siebie , nie chodzi o to aby każdy był szczupłym kościotrupem ale chodzi o to aby wyglądać normalnie i zdrowo. Bo nie ukrywając to nie są kobiece kształty tylko poprostu otyłośc.
    jak zawsze chętnie odwiedzam twoja bloga.
    , zapraszam na mojego bloga , efekty po dwóch tygodniach odchudzania ,porady na temat odchudzania i nie tylko !:) mam nadzieje ze będziesz mnie wspierać w mojej diecie !:)
    http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo tego, że ta pani jest otyła zwrociłam uwagę przede wszystkim na ładną, gładką skórę i rzucającą się w oczy ogromną pewnosć siebie na twarzy, co nie jest częste u osób mających jakiekolwiek problemy z wagą.
    Tak z czystej ciekawości, z tego co czytałam schudlaś ponad 20 kg (szczerze podziwiam samozaparcia i wytrwałości:)) i chciałam zapytać czy po takim odchudzaniu nie masz problemów właśnie z brakiem jędrności skóry?
    Pozdrawiam cieplutko;) http://uchwycicwiatr.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie mam problemów, skóra jest jędrna i wygląda bardzo dobrze (oprócz oczywiście rozstępów, których nabawiłam się jeszcze w podstawówce). Myślę, że to dzięki w miarę powolnemu odchudzaniu no i oczywiście ćwiczeniom.

      Usuń
  8. A teraz mówią o syropie glukozowo- fruktozowym na topie co jest. I z otyłością ma wiele wspólnego.

    OdpowiedzUsuń
  9. akurat co do grycanek to nie byłabym taka pewna czy nie są objawem promowania otyłości. bo co one robią w mediach? nie są artystkami, ani dziennikarkami itp. wzięły się że tak powiem z dupy. tak samo nie podoba mi się np. to schodzenie do lodówki w nocy pokazywane w programie nigelli lawson. zwłaszcza że nie chce mi się wierzyć że robi tak na codzien. za to wysyła jasny przekaz że takie zachowanie jest normalne i można sobie folgować ile się chce.
    nie mam nic do np. adele czy doroty wellman, ale grycanki podnoszą mi ciśnienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o przepisach celebrytów. Ponoć mają mniej wartości odżywczych niż gotowe jedzenie kupione w sieciówkach. Daje do myślenia...

      Usuń
  10. Jestem autorem tego zdjęcia.
    Ingerencja w zdjęcie nie była duża - poprawione kolory, troszkę wyszopowane włosy, które w takiej burzy potrafią czasem doprowadzić fotografa do pasji ;), figury w żaden sposób nie poprawiałem - czyli podstawowe rzeczy.

    Modelka, Ewa, to niezwykła osoba, dynamiczna i sprężysta. Z charakterem i mocą, które nie często się spotyka.

    Jeśli jesteście zainteresowani jej innymi zdjęciami, to znajdziecie je tutaj www.maxmodels.pl/modelka-ewulwredul.html, oraz na jej blogu duzeklimaty.blogspot.com.

    Moje zdjęcia znajdziecie tutaj http://www.maxmodels.pl/fotograf-litohoro.html .

    W razie pytań, chętnie odpowiem. Sporo jakiś absurdalnych oskarżeń powstało przez te kilka tygodni od opublikowania zdjęcia. Np to, że zamiarem naszym było szokować. A prawda jest taka, że raczej chcieliśmy zrobić ładne zdjęcie i nawet przez myśl nie przeszło, że zostanie zauważone.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Kamil Mirkowicz

    OdpowiedzUsuń
  11. No chyba jednak jest promocja otyłości. Nie mówię tutaj o wadze w granicach normy ale o otyłości.
    Dlaczego w mediach takie osoby prezentowane są jako ciepłe, miłe, bez kompleksów i cieszące się życiem? Dlaczego nikt nie mówi o drugiej, ciemnej stronie, otyłości? O cukrzycy, o nadciśnieniu, o wrzodach, o otłuszczeniu wątroby itd. ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Jprdl czy jak na zdj widzimy grupę dziewczyn o okrąglejszych kształtach to już promowanie otyłości ?!!!
    Wiele osób tak uważa bo nagle zakładają że znają ich dokładny stan zdrowia tj: ciśnienie,cholesterol ,grupę krwi i numer karty zdrowia pewnie też ,bo oni po prostu to wiedzą .Na bank te dziewczyny muszą mieć cukrzyce,miażdżyce,i na 100% miały penie już 2 zawały serca .A nadal nie chcą zrobić coś ze swoim życiem.Bardziej przyjemniejszym widokiem pewnie by było gdyby miały tłuste włosy ,okropne stylizacje opinające ''boczki'' to wtedy byłby przyjemniejszy widok dla społeczeństwa.To że gruba nie znaczy że ma siedzieć w domu w rozciągniętym swetrze i nie wychodzić na świat,by nie rzucać się w oczy! Jeśli czujemy się piękne to jesteśmy piękne ... tyle w temacie :)

    OdpowiedzUsuń