poniedziałek, 7 stycznia 2013

Na przekór wszystkiemu

Powoli układam sobie wszystko od początku. Poszłam na policję, potem do banku i niestety nic nie załatwiłam. Pogodziłam się z myślą, że straciłam wszystkie dokumenty i pieniądze (z portfela, na koncie są na szczęście całe i zdrowe).

Mimo to, staram się realizować swoje noworoczne postanowienia. Wczoraj jeszcze dałam sobie spokój z balsamem i masażem antycellulitisowym, ale dziś po wieczornym prysznicu już na pewno! Poza tym miałam dziś kupić kilka kosmetyków, no ale znowu się nie udało (z powodu banku, który stwierdził, że mi nie da pieniędzy), więc odkładam takie rzeczy na później. Najważniejsze i tak mam w domu.

Cały dzień miałam przed oczami tę stratę portfela. Ciągle krew mnie zalewa i szlag trafia jak o tym pomyślę. Nieco głębiej, pod kopułą widzę utracone uczucie i złamane serce. Pytasz, czy na pewno nic nie da się zrobić. Odpowiadam - niestety nie. Nie będę dokładnie wyjaśniać skomplikowania tego uczucia, ale musiałabym żyć w komedii romantycznej, albo XIX-wiecznym romansie żeby coś takiego wypaliło, miłość zwyciężyła itd.

Możliwe też, że sama siebie skazuję na niepowodzenie i myślę, że ten prędzej czy później i tak mnie zdradzi z ładniejszą = szczuplejszą. Tak wygląda związek z zakompleksioną grubaską. Pewnie, gdybyśmy stworzyli jednak ten związek to bym go nieświadomie, albo świadomie popychała w ramiona subtelnej, wiotkiej blondynki.

Ewidentnie nie jestem gotowa na miłość.

No, ale wracając do tematu. Postanowienia nie mam szczególnie nowego i chcę kontynuować to, co zaczęłam pół roku temu. Mam do schudnięcia 40 kg. Chcę mieć ładne, długie włosy (biorę tabletki z witaminą B), zadbane dłonie i stopy (będę je maczać w oliwce itd.), proste nogi (muszę zapisać się do ortopedy) i białe, zdrowe zęby (nie mam żółtych, ale w sumie mogłabym wybielić ;)).

Myślę, że w rok jestem w stanie to zrobić. Potem jeszcze laserowa korekcja wzroku i będę laska.

5 komentarzy:

  1. masz rację z tym, że pewnie popchnęłabys go w ramiona szczuplejszej - mam podobne odczucia, sama myśl,ę, że nie zasługuję na przystojnego faceta...ale - you never know what may happen...

    OdpowiedzUsuń
  2. może ktoś miły jeszcze odda ci dokumenty ! witam ,
    zapraszam na mojego bloga gdzie piszę porady jak schudnąć ,jak ćwiczyć , moim postanowieniem noworocznym jest schudnięcie , na razie jestem na diecie o 6 dni więc moje doświadczenia itd nie są jakieś wielkie ale zawsze jakaś wiedzę na temat odchudzania nabrałam , zapraszam na bloga , wspólne odchudzanie zawsze jest lepsze niż samodzielne , można się wspierać i wymieniać efektami , Już jutro nowy post na temat tego jak pokonać nie chęć do ćwiczeń fizycznych ,.
    http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. też mi się wydaje że da radę zrobić wszystko co masz zaplanowane :) będę mocno trzymała kciuki za Ciebie i obyś nie miała problemów z wyrobieniem nowych dokumentów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli masz ochotę na grę to nominowałam Cię do Liebster Award ;)

      Usuń