piątek, 8 marca 2013

Po laserowaniu

Wczoraj miałam laserowanie siatkówki. Nie powiem żeby było przyjemnie...

Była ze mną K., która pocieszała mnie i mój żołądek (nie wiem dlaczego, ale jak ktoś majstruje mi przy oku to żołądek wywraca mi się na drugą stronę ;)) mówiąc, że...realizuję swoje jedno z największych marzeń!

To prawda. Okularów chciałam pozbyć się już w wieku ok. 17 lat, kiedy dowiedziałam się, że nie będę czekała rok, tylko cztery lata, bo ktoś mi powiedział, że najlepiej to zrobić mając 21 lat. Potem okazało się, że najbezpieczniej jest operować mając 26 lat. I proszę. Ponad 3 miesiące po urodzinach robię korekcję wzroku :).



Sam zabieg jednak będę miała - tak jak chciałam - tuż przed świętami. Laserowanie to był tylko wstęp i - jak wcześniej pisałam - zabezpieczenie siatkówki przed odklejeniem.

No, ale zostawmy ten medyczny temat. Dziś poszłam do sklepu, w którym kiedyś pracowałam, i jedna babeczka z którą wówczas dobrze mi się pracowało, powiedziała że jestem śliczna jak marzenie. Ah, kobiety to potrafią komplementować ;).

Z przyzwyczajenia już chciałam zaprzeczać czy skromnie coś rzucić w stylu: no coś ty! Dalej jestem gruba, brzydka itd., ale ostatecznie uśmiechnęłam się i podziękowałam.

Swoją drogą dużo kobiet zauważa, że schudłam, albo że wypiękniałam. W środę nawet A. (babka z marketingu naszej firmy) stwierdziła, że twarz mi zeszczuplała i widać, że ramiona mam jakieś inne. Chyba dostrzegła nawet zarys mięśni.


Sama widzę, że robię się coraz smuklejsza, tylko brzuch cały czas mam wystający, ale on chyba maleje w tempie piersi i dlatego nie zauważam różnicy. Za to waga...pół kilo tygodniowo. Niby nie jest źle, ale liczyłam na lepsze efekty. Nie mogę doczekać się, kiedy będę świętować schudnięcie 30 kg, a do tego brakuje jeszcze 3,5 kg...

2 komentarze:

  1. Jestem pod wrażeniem Twojego Blogu :) Trzymaj kciuki za moje postępy. U mnie 1 luty start zrzucania niepotrzebnych centymetrów :) Jestem w trakcie czytania Twojego Bloga Więc napiszę coś więcej jak przeczytam cały :) Pozdrawiam i zajrzyj do mnie Trzymaj kciuki

    OdpowiedzUsuń
  2. eh te komplementy! jak miło, że ktoś zauważa nasze starania! faaaaajjjnieee!!! :*

    OdpowiedzUsuń