wtorek, 26 marca 2013

Opowiem Ci historię...

W niedzielę poszłam do kawiarni odwiedzić w pracy K. i poplotkować. Za jej pozwoleniem siedziałam po drugiej stronie lady i rozkoszowałam się kawą ze spienionym mlekiem (bitej śmietany surowo zabroniłam dodawać!).

Kiedy tak siedziałam zadowolona i radośnie opowiadająca o wycieczce, podszedł facet ok. 30-letni i poprosił o jakiś sok, sam nie wiedział jaki.

U K. dosyć często przesiaduję i czasem obserwuję jej klientów. Nieraz pożartujemy, pośmiejemy się, wszyscy zadowoleni odchodzą z kawką, czy co tam zamówią. Z opisywanym facetem też sobie pożartowaliśmy, ja coś palnęłam i zaśmiałam się dosyć głośno (no niestety, jak coś mnie szczerze rozbawi, to nie potrafię delikatnie uśmiechać się).


Nagle ten facet, który stał zresztą mniej więcej po środku lady, przysunął się dosyć blisko w moją stronę. Pewnie chciał sobie uciąć pogawędkę, czy dalej pożartować, no ale niestety...nagle spanikowałam i wyleciałam stamtąd, niby do toalety. Kiedy wróciłam, tamci radośnie rozmawiali, a ja...no cóż. W myślach waliłam głową w mur.

Jezu...czy da się z tego wyleczyć?

4 komentarze:

  1. Z tym pierwszym trochę pożartowałaś, jak piszesz, więc nie jest z Tobą tak źle... Jeden nieznajomy to już jest stres a dwóch .. nie dziwię Ci się, że zwiałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj aj, to był ten sam facet, sorki, nie zauważyłam, że źle napisałam :). Generalnie nie jest ze mną źle, bo w Wiedniu też się uśmiechałam i dziękowałam za komplementy, ale jakby ci goście chcieli porozmawiać, zatrzymać się, cokolwiek to bym zwiewała :P

      Usuń
  2. Następnym razem gdy przyjdzie Ci do głowy zwiewać, zrób coś dokładnie odwrotnego... uśmiechnij się do niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kacha, to był odruch...pierwsze co mi przyszło do głowy to to, że zaraz zacznie flirtować, a ja zrobię z siebie durnia. No przestraszyłam się, bo chwilę wcześniej rozmawiałam z koleżanką o naszym wspólnym koledze, któremu coś się przestawiło i ewidentnie coś ode mnie chciał :P. Po ochłonięciu pomyślałam, że normalny facet, nie będzie chciał nie wiadomo czego ode mnie, a ja zwiewałam jakby chciał mnie zaciągać do łóżka :P

      Usuń