czwartek, 2 sierpnia 2012

Jak wygląda związek z grubaską? (cz. 2)

Dziś przypomniałam sobie o jeszcze jednym typie związków z grubaską, chyba równie typowym jak on szczypior, ona gruba. Panie i Panowie, oto...



...dwa szczęśliwe grubasy! Ich na pewno połączyła miłość do jedzenia. Mimo, że  myśląc o grubasce zazwyczaj wybieramy dla niej równego grubasa, ja aż tak często takich par nie widzę. Takie związki zazwyczaj spotyka się w mniejszych miastach USA (bo na Manhattanie czy w Hollywood są sami piękni, wysportowani), a wiadomo, że Stany to siedlisko niemoralnego konsumpcjonizmu. 

No bo z czym może się kojarzyć taka para? Z wiecznym, obscenicznym, skandalicznym i gorszącym obżeraniem się. Są ze sobą szczęśliwi, nie mają żadnych hamulców i ograniczeń. Jedno drugiego karmi i dzięki temu, że nie liczą wiecznie kalorii są zawsze uśmiechnięci i mają ogromne poczucie humoru. 

Wydawać by się mogło, że para niepokojąco idealna. Nie wypowiem się, nigdy w takim związku nie byłam, ale dla własnego zdrowia wolałabym schudnąć niż kupować suknię ślubną XXXXL i równie ogromny garnitur.

Kończąc już temat związków grubaski, muszę dodać, że u facetów to absolutnie nie ma znaczenia. Równie powszechnie widzę grubasa z laską (znam takiego jednego, 1,8 m. wzrostu i 150 kg. żywej wagi + fotomodelka), jak i grubasa z dziewczyną o normalnej figurze i z grubaską (dużo rzadziej).

Grubaski oczywiście bywa, że znajdują faceta o normalnej budowie, cudem by jednak było gdyby w takiej zakochany był atleta. Są jeszcze mężczyźni (feedersi) którzy kochają grube i je dodatkowo dokarmiają, żeby były jak najgrubsze, ale takiego związku...nikomu nie życzę.

7 komentarzy:

  1. Kiedyś przeczytałam, że zupełnie podświadomie, kiedy facet wybiera sobie potencjalną kobietę kieruje się tym, żeby miała ona mniej więcej taki sam procent tkanki tłuszczowej co on. Taka pozostałość po człowieku pierwotnym, czy coś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem - ale mój brat ma super laskę za dziewczynę i jej mama też jest szczupła, przypadek czy świadomy wybór? Według mnie - bardzo świadomy wybór - przecież wychował się w domu z nadmiarem jedzenia i zawsze mnie dopingował do schudnięcia i wie też, ile wysiłku mnie to kosztowało i kosztuje...Takie jest życie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. obejrzyj sobie serial Girls tam główna bohaterka w cale nie jest chudą laską:) polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaintrygowałyście mnie, obejrzę w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okropnie się patrzy na takie zdjęcia, naprawdę. Mam wrażenie, że życie tych ludzi obraca się WYŁĄCZNIE wokół żarcia. ŻARCIA, nie jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a mnie wkurza że jak byłam bardzo szczupła, poniżej granicy przyzwoitości, faceci zabijali się, żeby ze mną chodzić. A teraz jak mam nadwagę... cisza... każdy mówi, że zajebista ze mnie dziewczyna i tyle.
    A dziewczyną jestem tą samą.

    OdpowiedzUsuń