sobota, 3 listopada 2012

Ale po co właściwie się obżeramy?

Wiele lat zastanawiałam się nad tym, dlaczego czasem czuję przymus obżarstwa. To nie jest tak, że postanawiam dziś zjeść więcej. Jest to nieracjonalny przymus, który nie wiem czy da się raz na zawsze pokonać...

Zapewne jest wiele takich czynników, które popychają nas do objedzenia się. Kiedyś próbowałam analizować każdy dzień wpadki, co wówczas robiłam, o czym myślałam i doszłam do wniosku że rzadko był to jakże oczywisty efekt stresu. No więc po co to robię?



Podczas Wszystkich Świętych pojechałam do rodziny i nie przemyślałam strategii diety. Czytaj: nie wzięłam ze sobą niczego do jedzenia i w trakcie podróży zrobiłam się głodna, więc zjadłam zwykłą bułkę. Potem inne - nie dietetyczne rzeczy - i niestety stało się: kolejna wpadka. Całkiem spora.

Ponieważ mam coraz więcej tych wpadek, postanowiłam sobie do połowy grudnia (moich urodzin) cel: zero wpadek, a na wadze maksimum 95 kg. Myślę, że to jak najbardziej realny cel.



Co ciekawe, waga nie zareagowała tak nerwowo jak myślałam. To chyba stąd moje przymknięcie oka na wpadki, bo gdyby mi ostatnim razem podskoczyło 5 kg., które musiałabym zrzucać przez miesiąc to bym bardziej uważała na to co jem.

Ah...wymówki...wymówki...wymówki...Swoją drogą mam wrażenie, że te moje pseudo psychologiczne przemyślenia są również wymówkami. Że niby teraz sobie pojem, ale przemyślę sprawę i od jutra będzie na pewno lepiej! Tyle, że z każdą wpadką jest mi ciężej.

To jest mój zagłuszacz sumienia: opracowywanie nowych strategii, planów i celów. Po każdym "rzuceniu" diety tak miałam. Tym razem jej nie rzucam, bo na prawdę chcę schudnąć i jestem świadoma tego, że z każdym obżarstwem coraz bardziej oddalam się od celu.

Na szczęście wczoraj wróciłam na swoją dietetyczną ścieżkę i trzymam się niej.

2 komentarze:

  1. Wymówka zawsze się znajdzie. Sama wiem, jak trzeba walczyć, żeby się nie poddać. Mam nadzieję, że nie będziesz miała prawie wcale takich wpadek!

    OdpowiedzUsuń
  2. moja rada: rozpisuj posiłki dzień wcześniej, pakuj do pojemników i nie rób przerw bo to one popychają Cię do kolejnej bułki i wpadki! az się prosi

    OdpowiedzUsuń